niedziela, 21 lutego 2016

Opał.

Jeszcze zima się dobrze nie skończyła,a już trzeba myśleć o opale na następną zimę. Leżą u nas na posesji pocięte na kawałki drzewa różnego rodzaju. Najwyższa pora rozłupać je na mniejsze klocki,poukładać pod murem i niech się wysuszą do jesieni. Pomału trzeba też pomyśleć o węglu na zimę,ale z tym nie będzie tak łatwo,niestety,węgiel kosztuje i jak dla nas to sporo.Trzeba będzie coś wymyślić aby zdobyć fundusze na opał maksymalnie do września,chociaż nie ukrywam wolałabym węgiel kupić już w czerwcu-lipcu.
Co do elektryki udało się bez kucia i z bardzo małym kosztem.Chociaż tyle,a i tak mimo minimalnej zapłaty,koszta zatrzęsły naszym budżetem domowym. Ech te zarobione pieniądze żadnej wartości nie mają,uciekają jak woda przez sito.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz