niedziela, 7 lutego 2016

Potomstwo.

Dzieci już dorosłe,pokończyli szkoły albo kończą . Żadne nie jest po studiach,bo po co komu studia,prawda. Jednak nie było lekko,były prace nawet za piątaka na godzinę na kasie w dużym hipermarkecie.Były roznoszone ulotki,koszenie trawy,przekopywanie ogródka,rozrzucanie obornika,praca pod agencją kiedy to przepracowało się tylko kilka dni w miesiącu . Dali radę,przetrwali najgorsze. Jeszcze będę drżeć o egzaminy zawodowe Kulki,która dzielne godzi pracę zawodową ze szkołą zaoczną, jeszcze przed nami szukanie pracy u Lajtowego,gdyż koniec roku się zbliża. Nie mówię ,że nie mogło by być lepiej ale jest dobrze.Jeszcze tylko chciała bym aby się usamodzielnili w sensie przeprowadzki. Nie,nie wyganiam swoich dzieci,chciałabym ich zawsze przy sobie jednak nadchodzi moment kiedy to dzieci nie chcą żyć jak ich rodzice. Chcą być niezależni a rodziców decyzje ich drażnią bo oni świat zaczynają postrzegać inaczej,inny sposób na życie ,ich życie. Niestety życie każdy musi przeżyć po swojemu,każde życie jest inne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz